Miranda
Skoro wiosna się zaczęła, trzeba nabrać dużo pozytywnej energii. Do swoich codziennych zajęć dołączyłam gimnastykę. Ćwiczę tydzień, bardzo fajny zestaw. A najważniejsze w tym wszystkim jest to, że po tygodniu widzę efekty. Ale to cieszy! Za miesiąc nikt mnie nie pozna.
środa, 27 kwietnia 2016
poniedziałek, 18 kwietnia 2016
Weronika: Im się człowiek więcej bada tym więcej nieprawidłowości specjaliści znajdują. Mam ten komfort, że badania wszelakie robię częściej niż inni ludzie z racji HIV. W związku z tym jestem bardziej zadbana medycznie, więcej rzeczy wiem i na więcej spraw mogę od razu zareagować, a w związku z tym mam nadzieję żyć długo i szczęśliwie. Fakt, że dowiedziałam się że mam wirusa HPV sprawił, że częste robiłam cytologię i gdy okazało się że nie jest idealna znalazłam się na zabiegu przycięcia szyjki macicy. Szybka reakcja doprowadziła to tego, że nie mam raka szyjki macicy, a mój organizm pozbył się fatalnego w skutkach HPV. Od października idę na nową terapię i mam nadzieję wyeliminować jeszcze jednego obcego z organizmu czyli HCV. W między czasie okazało się, że mam problem z hormonami tarczycy,a konkretnie z chorobą Hasimoto na razie jestem w trakcie diagnostyki jednak nie poddaję się zmieniłam dietę, trochę styl życia i nie poddaję się. W tym wszystkim HIV to tylko malutki wycinek, wirus który udało się opanować i dzięki któremu wiem o wielu schorzeniach i mam na nie wpływ. Co więcej wierzę, że przy pomocy nauki jego też da się kiedyś całkowicie zwalczyć. Wszystkim walczącym o prawdę medyczną polecam rzetelny wywiad z dr Joanną Kubicką, który ukazała się 2 tygodnie temu w Wysokich Obcasach. Wreszcie ktoś nie boi się przekazywać rzetelnej prawdy opartej na naukowych faktach - na ile zakaźne są płyny osoby seropozytywnej będącej na skutecznym leczeniu. Jakie konsekwencje ma seks oralny we wszystkich ryzykownych kontaktach, dlaczego matki HIV+ nie karmią i jak w parach plus minus zdecydować się na dziecko. Chylę czoła, bo na taką prawdę powiedzianą w mediach nie stać wielu lekarzy, nie mówi tego też wiele organizacji działających w obszarze HIV/AIDS (są 2 które stanowią zaszczytny wyjątek i które znam). Nie mówienie prawdy bądź jej przemilczanie w obawie przed odpowiedzialnością za słowa stanowią kłodę pod nogami dla osób żyjących z HIV, zawsze to podkreślam. Dobrej lektury. http://www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,100961,19888484,80-lat-z-hiv.html?disableRedirects=truehttp://www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,100961,19888484,80-lat-z-hiv.html?disableRedirects=true
środa, 6 kwietnia 2016
środa, 30 marca 2016
Miranda
No i po świętach. Moje tegoroczne były super, bardzo aktywne i towarzyskie. Wiele dostałam od bliskich mi osób, nie mówię o rzeczach materialnych oczywiście, wiele też mogłam podarować. I to wszechogarniające słońce, prawdziwy raj dla duszy i ciała. I szczerze powiem, zupełnie się nie obżarłam, chociaż pascha to ciężkie jedzenie. Zaczął się kolejny etap. Obiecuje sobie więcej uśmiechu, energii i przede wszystkim działania, wiele się klaruje, są nowe perspektywy na rozwój osobisty. Ostatnio czułam taką nużącą stagnację, nie bardzo miałam pomysł co dalej. Teraz już wiem, trzymajcie kciuki.
Pozdrawiam wiosennie.
No i po świętach. Moje tegoroczne były super, bardzo aktywne i towarzyskie. Wiele dostałam od bliskich mi osób, nie mówię o rzeczach materialnych oczywiście, wiele też mogłam podarować. I to wszechogarniające słońce, prawdziwy raj dla duszy i ciała. I szczerze powiem, zupełnie się nie obżarłam, chociaż pascha to ciężkie jedzenie. Zaczął się kolejny etap. Obiecuje sobie więcej uśmiechu, energii i przede wszystkim działania, wiele się klaruje, są nowe perspektywy na rozwój osobisty. Ostatnio czułam taką nużącą stagnację, nie bardzo miałam pomysł co dalej. Teraz już wiem, trzymajcie kciuki.
Pozdrawiam wiosennie.
poniedziałek, 21 marca 2016
piątek, 18 marca 2016
poniedziałek, 14 marca 2016
Weronika: Przyszedł czas na finisz. Odliczam dni do egzaminu na prawo jazdy, a jest ich już tylko 7. Jestem zakręcona tymi jazdami, parkowaniami i mimo, że robię różne rzeczy to o samochodach myślę obsesyjnie. Oglądam samochody pod zakup, wygodne, bezpieczne, nie nowe...wiadomo pierwsze stłuczki, obtarcia. Mam jeden model na oku, ale rozpisywać się nie będę co by nie zapeszyć. Najgorzej boję się stresu, zwykle działa na mnie dopingująco, jednak obawiam się by mnie nie sparaliżowało i nie odebrało rozumu. W ramach odstresowania się prowadzę zajęcia dla młodzieży - Jak radzić sobie ze stresem?. tak na przekór wszystkiemu.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)