buźka
Miłości życzę Wszystkim kobiety , bo bez niej żyć się nie da , tej do mężczyzny, do dzieci , do zwierząt, ludzi starszych do tych biednych, bezdomnych, brudntch i do tych bogatych co mają wszystko, do współpracowników ,do tych co nas denerwują i tych co nas nie lubią .
DUŻO MILOŚCI
Radości z rzeczy małych i wielkich z osiągnięc z realizacji planów
Spełnienia marzeń tych malutkich i tych wielkich
Zdrowia bo pomaga kochać , marzyć i cieszyć się życiem
Myślę że to będzie wspaniały wyjątkowy rok, rok milosierdzia w kościele czyli takiej amnesti, bardzo na to liczę w sprawie mojego stwierdzenia nieważności małżeństwa i wielu innych moich przewinień wobec przyjaciol ,wspólppracowników, moich bliskich i każdego dla kogo nie miałam serca .
Dlatego ten rok 2016 będzie wspaniały, wyjątkowy, po prostu będę lepsza to i świat będzie lepszy
Tak tego sobie i Wam moje wielkie kobiety życzę w Nowym Roku.
niedziela, 3 stycznia 2016
poniedziałek, 28 grudnia 2015
Miranda
Kiedy ten rok minął? To się dzieje coraz szybciej. To ciężki rok dla mnie, pełen niemiłych zdarzeń, naprawdę dużego kalibru. Ale równocześnie rok obfity w szalone, miłe, ekscytujące momenty. To chyba, żeby była równowaga, bo nie może być cały czas kolorowo. Zbyt dużo szczęścia, może przewrócić w głowie. Ale zimny prysznic, zwłaszcza w trakcie zimy, bardzo nieprzyjemna sprawa.
Nowy Rok, aż jestem w szoku, że wciąż żyję. Tyle czasu z "przyjacielem", niezły wyczyn.Naprawdę myślałam, że koniec będzie znacznie wcześniej. A tu końca nie widać.
Wszystkiego najlepszego z Nowym Rokiem, Wam i sobie życzę.
Kiedy ten rok minął? To się dzieje coraz szybciej. To ciężki rok dla mnie, pełen niemiłych zdarzeń, naprawdę dużego kalibru. Ale równocześnie rok obfity w szalone, miłe, ekscytujące momenty. To chyba, żeby była równowaga, bo nie może być cały czas kolorowo. Zbyt dużo szczęścia, może przewrócić w głowie. Ale zimny prysznic, zwłaszcza w trakcie zimy, bardzo nieprzyjemna sprawa.
Nowy Rok, aż jestem w szoku, że wciąż żyję. Tyle czasu z "przyjacielem", niezły wyczyn.Naprawdę myślałam, że koniec będzie znacznie wcześniej. A tu końca nie widać.
Wszystkiego najlepszego z Nowym Rokiem, Wam i sobie życzę.
środa, 16 grudnia 2015
Jesienno-zimowe radości ....
Viki:
Dawno mnie tu nie było. Wiem, że należę do marudnych i wiecznie w jakimś dole psychicznym, ale pracuje nad tym. Pomimo jesiennej zimy uśmiecham się i szukam sposobu na życie. Ostatnio zauważyłam , że dobrym sposobem jest oczekiwanie na coś co sprawia przyjemność. U mnie są to wyjazdy. W styczniu jadę na narty . Nocleg już zarezerwowany, więc cokolwiek nie fajnego się dzieje w okół mnie to od razu zaczynam myśleć, że za niedługo będę w górach i będzie super. Tęsknie za rodziną , w tym roku nie będzie dane mi ich zobaczyć w święta - praca. Z dobrych info - Powróciłam do leków :-). Biorę jedną tabletkę i póki co całkiem ok się przyjmuje. Cofnęło mi się HCV :-) samoistnie :-). Zostałam się sam na sam z panem HIV. I tak jak wcześniej wspomniałam prowadzę z nim lekowe negocjacje dotyczące jego rozwoju w moim organizmie. Z kolejnych dobrych info - pokonałam swój lęk/fobie - poleciałam samolotem, mało tego, bardzo mi się to spodobało i nie mogę doczekać się kolejnej wycieczki :-). Poza lotem miałam przyjemność na żywo zobaczyć palmy i prawdziwy lazur morza :-).
Pozdrawiam wszystkich i przesyłam dużo pozytywnej energii ....
Dawno mnie tu nie było. Wiem, że należę do marudnych i wiecznie w jakimś dole psychicznym, ale pracuje nad tym. Pomimo jesiennej zimy uśmiecham się i szukam sposobu na życie. Ostatnio zauważyłam , że dobrym sposobem jest oczekiwanie na coś co sprawia przyjemność. U mnie są to wyjazdy. W styczniu jadę na narty . Nocleg już zarezerwowany, więc cokolwiek nie fajnego się dzieje w okół mnie to od razu zaczynam myśleć, że za niedługo będę w górach i będzie super. Tęsknie za rodziną , w tym roku nie będzie dane mi ich zobaczyć w święta - praca. Z dobrych info - Powróciłam do leków :-). Biorę jedną tabletkę i póki co całkiem ok się przyjmuje. Cofnęło mi się HCV :-) samoistnie :-). Zostałam się sam na sam z panem HIV. I tak jak wcześniej wspomniałam prowadzę z nim lekowe negocjacje dotyczące jego rozwoju w moim organizmie. Z kolejnych dobrych info - pokonałam swój lęk/fobie - poleciałam samolotem, mało tego, bardzo mi się to spodobało i nie mogę doczekać się kolejnej wycieczki :-). Poza lotem miałam przyjemność na żywo zobaczyć palmy i prawdziwy lazur morza :-).
Pozdrawiam wszystkich i przesyłam dużo pozytywnej energii ....
piątek, 11 grudnia 2015
Miranda
Witam i o zdrowie pytam. Moje zdrowie w najlepszym porządku, wyjątkowo nic się nie dzieje. Jestem pełna energii, żywotna, zadowolona. To nic, że zima nadciąga, już niedługo będzie wiosna.
Najgorzej nie lubię chodzić do przychodni, tam ciężko mnie zaciągnąć. A czas, bo leki mi się kończą, trzeba to będzie przeżyć.
Miłego weekendu i dużo wiosennej energii wszystkim!
Witam i o zdrowie pytam. Moje zdrowie w najlepszym porządku, wyjątkowo nic się nie dzieje. Jestem pełna energii, żywotna, zadowolona. To nic, że zima nadciąga, już niedługo będzie wiosna.
Najgorzej nie lubię chodzić do przychodni, tam ciężko mnie zaciągnąć. A czas, bo leki mi się kończą, trzeba to będzie przeżyć.
Miłego weekendu i dużo wiosennej energii wszystkim!
środa, 25 listopada 2015
poniedziałek, 9 listopada 2015
piątek, 6 listopada 2015
Miranda
Jak to trzeba uważać na ludzi. Przydałby się poradnik jak uważać, jak ustrzec się przed fałszywymi ludźmi. Spotkałam na swej drodze wyjątkowo zjadliwą osobę, taka co to uśmiecha się, tuli do Ciebie, w życiu nikt nie pomyślałby, że to ona zada cios. Na szczęście nie śmiertelny.
Ale to taki margines, najważniejsze by iść dalej do przodu.
Jak to trzeba uważać na ludzi. Przydałby się poradnik jak uważać, jak ustrzec się przed fałszywymi ludźmi. Spotkałam na swej drodze wyjątkowo zjadliwą osobę, taka co to uśmiecha się, tuli do Ciebie, w życiu nikt nie pomyślałby, że to ona zada cios. Na szczęście nie śmiertelny.
Ale to taki margines, najważniejsze by iść dalej do przodu.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
