Miranda
Czas pędzi na złamanie karku, dopiero początek roku, a tu już koniec pierwszego miesiąca. Przyznam szczerze piękne to i niesamowite, bo już niedługo wiosna.
Tradycyjnie, problemy z miłością. to chyba prawda, że stara miłość nie rdzewieje. Ostatnio bardzo zbliżyłam się ze swoim byłym, bez fajerwerków, ale jest miło. Nie wiem czy to miłość, ale przyznam w nikim nie potrafię się zakochać. Mogę flirtować, spotykać się, miło spędzać czas, nic poza tym. I jest jeszcze jedna rzecz, mój eks wszystko o mnie wie, to jest naprawdę duży komfort.
Zawieszona, tak, jestem jakby zawieszona w próżni, znaczy aby do wiosny.
środa, 27 stycznia 2016
poniedziałek, 25 stycznia 2016
Weronika: Nigdy politycznie zaangażowana nie byłam nawet można powiedzieć
byłam politycznie obojętna. Teraz jednak nie ma dnia, żebym nie myślała co dzieje
się w naszej krajowej rzeczywistości. Rzeczy, które docierają z Internetu, bo
tych z tv i radia będzie znacznie mniej, powodują refleksję i lęk. Słyszę
intronizacja Jezusa na króla Polski i uśmiecham się pod nosem, bo normalnie nie
powinno się to wydarzyć w Państwie demokratycznym, a nie kościelno-zaściankowym,
ale taka bajka, ktoś ma taki kaprys, niech króluje nawet i sam Król Lew. Rzecz
określam z gatunku science fiction. Brak in vitro jednak już boli. Noszenie
luźnych majtek zamiast „pigułki po” lub rzetelnej profilaktyki – kpina. Ostanie
doniesienia o homofobicznej reakcji i zdjęciu reklam z udziałem Macieja Nowaka
ze względu na jego orientację seksualną to skandal. Minister środowiska
wycofał z emisji spoty zachęcające do segregowania odpadów, ponieważ występuje
w nich znany krytyk teatralny i kulinarny, Maciej Nowak, tak się składa, że
prywatnie gej. Określenie tego faktu jako miękkie lokowanie
gender?? Nie wierzę w to co czytam...bo w reklamie było dziecko, dwóch mężczyzn
i lokomotywa. Z czym kojarzy się prezent gwiazdkowy, Mikołaj i ciuchcia? Nie z
marzeniami każdego małego chłopca, a z pociągiem seksualnym. Kto to wymyśla?
Gdzie jest ta polska demokracja zadaję sobie pytanie jako osoba myśląca i
wyciągająca wnioski. „Każdy ma prawo do poszanowania swojego
życia prywatnego” co gwarantuje Europejska Konwencja Praw Człowieka i żadna władza nie ma prawa ingerować
w prywatne życie obywatela. Pełnomocnik
ds. równego traktowania milczy. Boję się dyskryminacji, nowej reformy. Tyle
słyszy się na temat zmian w NFZ lub skasowania tego organu. Ludziom odbiera się leki,
prawo do normalnego życia. Boję się też o siebie i najbliższych. Czy ktoś nie
pokusi się o zabranie nam dostępu do leczenia ARV motywując to gender, wszystko
sprowadzając do rozwiązłego trybu życia, winy i kary. Śpię niespokojnie. Paranoja goni
paranoję. Uciekać czy żyć tu za wszelką cenę? Same pytania dzisiaj. A za moment
być może cenzura Internetu nie pozwoli nic napisać. Pytania znikną, słowa wolność i demokracja zaczną się zacierać.
środa, 20 stycznia 2016
Weronika: Nie obejrzałam się jeszcze dobrze, a tu druga połowa stycznia czyli Nowy Rok pełną parą. Śnieg za oknem, zimno w stopy, ale w domu czeka gorąca herbata, zaparowane okna, kot na kolanach i lampki w oknie. Taki miły klimat chociaż wychodzić się nie chce i zakładać na siebie tyle warstw otuliny i pastować, czyścić buty z soli i przecierać okulary, gdy wejdzie się do ciepłego pomieszczenia. Czas na nowe działania,które wyszły nie z postanowień, a długich przemyśleń i głębokich refleksji. Po pierwsze koniec z tułaczką blabla carem, jazdami straszliwym - zniechęcającym PKP (nic się nie zmieniło poza reklamami), prośbami o podwózkę. Robię prawo jazdy!! Tak, ja kobieta w słusznym wieku, bez zdolności technicznych i przestrzennych (brak koordynacji lewa-prawa za to gubienie się w ternie ogromne) podjęłam wyzwanie. Jeżdżę sobie powolutku, oswajam kierownicę, zakręty, manewry parkowania. Czasem chce mi się wyć ze złości, ale częściej wracam jak na skrzydłach, na takiej adrenalinie, że podśpiewuję na ulicy głośno do siebie trioli lio li. Nie jest bez przygód jak to u mnie. Pierwsza jazda, instruktor nie przyszedł, ulitował się nade mną inny uczący, z wyglądu Arab, Turek (nie odróżniam), który prawie nie mówił po polsku. Jeździłam pierwsze jazdy po ciemku, w śniegu, ślizgawicy, na letnich oponach. Pierwsza jazda samochód, który nie był przerejestrowany acz sprawny, z migającą "L", bo elektronika szwankowała. Bak był pusty i ja wyobraźcie sobie, ofiara losu, na pierwszej jeździe jechałam w godzinach szczytu na stację benzynową. Śmieszna ta moja szkoła jazdy, bardzo bałaganiarska, ale może w bałaganie jest metoda. Mają pierwsze miejsce w zdawalności w rankingach. To mnie podtrzymuje na duchu. Każdemu polecam. Niekoniecznie jazdy, ale przekraczanie możliwości w postrzeganiu siebie, sprawdzanie nowych, niewygodnych rzeczy. Wielka radość, przyjemność. Satysfakcja bezcenna.
Na razie też staram się pracowo nie nadwyrężać, nie przyjmować wszystkich rzeczy na siebie, dbać o wolne weekendy. Priorytet Rodzina ! Dzieci już takie duże, przebąkują coś o wyprowadzce, a mi tak dobrze z nimi, kiedy siadamy do wspólnego obiadu, gdy podaję ciepłe pachnące ciasto na deser. Żeby o tym pamiętać...pamiętać co w życiu najważniejsze.
Na razie też staram się pracowo nie nadwyrężać, nie przyjmować wszystkich rzeczy na siebie, dbać o wolne weekendy. Priorytet Rodzina ! Dzieci już takie duże, przebąkują coś o wyprowadzce, a mi tak dobrze z nimi, kiedy siadamy do wspólnego obiadu, gdy podaję ciepłe pachnące ciasto na deser. Żeby o tym pamiętać...pamiętać co w życiu najważniejsze.
niedziela, 3 stycznia 2016
Nowy Rok 2016
buźka
Miłości życzę Wszystkim kobiety , bo bez niej żyć się nie da , tej do mężczyzny, do dzieci , do zwierząt, ludzi starszych do tych biednych, bezdomnych, brudntch i do tych bogatych co mają wszystko, do współpracowników ,do tych co nas denerwują i tych co nas nie lubią .
DUŻO MILOŚCI
Radości z rzeczy małych i wielkich z osiągnięc z realizacji planów
Spełnienia marzeń tych malutkich i tych wielkich
Zdrowia bo pomaga kochać , marzyć i cieszyć się życiem
Myślę że to będzie wspaniały wyjątkowy rok, rok milosierdzia w kościele czyli takiej amnesti, bardzo na to liczę w sprawie mojego stwierdzenia nieważności małżeństwa i wielu innych moich przewinień wobec przyjaciol ,wspólppracowników, moich bliskich i każdego dla kogo nie miałam serca .
Dlatego ten rok 2016 będzie wspaniały, wyjątkowy, po prostu będę lepsza to i świat będzie lepszy
Tak tego sobie i Wam moje wielkie kobiety życzę w Nowym Roku.
Miłości życzę Wszystkim kobiety , bo bez niej żyć się nie da , tej do mężczyzny, do dzieci , do zwierząt, ludzi starszych do tych biednych, bezdomnych, brudntch i do tych bogatych co mają wszystko, do współpracowników ,do tych co nas denerwują i tych co nas nie lubią .
DUŻO MILOŚCI
Radości z rzeczy małych i wielkich z osiągnięc z realizacji planów
Spełnienia marzeń tych malutkich i tych wielkich
Zdrowia bo pomaga kochać , marzyć i cieszyć się życiem
Myślę że to będzie wspaniały wyjątkowy rok, rok milosierdzia w kościele czyli takiej amnesti, bardzo na to liczę w sprawie mojego stwierdzenia nieważności małżeństwa i wielu innych moich przewinień wobec przyjaciol ,wspólppracowników, moich bliskich i każdego dla kogo nie miałam serca .
Dlatego ten rok 2016 będzie wspaniały, wyjątkowy, po prostu będę lepsza to i świat będzie lepszy
Tak tego sobie i Wam moje wielkie kobiety życzę w Nowym Roku.
poniedziałek, 28 grudnia 2015
Miranda
Kiedy ten rok minął? To się dzieje coraz szybciej. To ciężki rok dla mnie, pełen niemiłych zdarzeń, naprawdę dużego kalibru. Ale równocześnie rok obfity w szalone, miłe, ekscytujące momenty. To chyba, żeby była równowaga, bo nie może być cały czas kolorowo. Zbyt dużo szczęścia, może przewrócić w głowie. Ale zimny prysznic, zwłaszcza w trakcie zimy, bardzo nieprzyjemna sprawa.
Nowy Rok, aż jestem w szoku, że wciąż żyję. Tyle czasu z "przyjacielem", niezły wyczyn.Naprawdę myślałam, że koniec będzie znacznie wcześniej. A tu końca nie widać.
Wszystkiego najlepszego z Nowym Rokiem, Wam i sobie życzę.
Kiedy ten rok minął? To się dzieje coraz szybciej. To ciężki rok dla mnie, pełen niemiłych zdarzeń, naprawdę dużego kalibru. Ale równocześnie rok obfity w szalone, miłe, ekscytujące momenty. To chyba, żeby była równowaga, bo nie może być cały czas kolorowo. Zbyt dużo szczęścia, może przewrócić w głowie. Ale zimny prysznic, zwłaszcza w trakcie zimy, bardzo nieprzyjemna sprawa.
Nowy Rok, aż jestem w szoku, że wciąż żyję. Tyle czasu z "przyjacielem", niezły wyczyn.Naprawdę myślałam, że koniec będzie znacznie wcześniej. A tu końca nie widać.
Wszystkiego najlepszego z Nowym Rokiem, Wam i sobie życzę.
środa, 16 grudnia 2015
Jesienno-zimowe radości ....
Viki:
Dawno mnie tu nie było. Wiem, że należę do marudnych i wiecznie w jakimś dole psychicznym, ale pracuje nad tym. Pomimo jesiennej zimy uśmiecham się i szukam sposobu na życie. Ostatnio zauważyłam , że dobrym sposobem jest oczekiwanie na coś co sprawia przyjemność. U mnie są to wyjazdy. W styczniu jadę na narty . Nocleg już zarezerwowany, więc cokolwiek nie fajnego się dzieje w okół mnie to od razu zaczynam myśleć, że za niedługo będę w górach i będzie super. Tęsknie za rodziną , w tym roku nie będzie dane mi ich zobaczyć w święta - praca. Z dobrych info - Powróciłam do leków :-). Biorę jedną tabletkę i póki co całkiem ok się przyjmuje. Cofnęło mi się HCV :-) samoistnie :-). Zostałam się sam na sam z panem HIV. I tak jak wcześniej wspomniałam prowadzę z nim lekowe negocjacje dotyczące jego rozwoju w moim organizmie. Z kolejnych dobrych info - pokonałam swój lęk/fobie - poleciałam samolotem, mało tego, bardzo mi się to spodobało i nie mogę doczekać się kolejnej wycieczki :-). Poza lotem miałam przyjemność na żywo zobaczyć palmy i prawdziwy lazur morza :-).
Pozdrawiam wszystkich i przesyłam dużo pozytywnej energii ....
Dawno mnie tu nie było. Wiem, że należę do marudnych i wiecznie w jakimś dole psychicznym, ale pracuje nad tym. Pomimo jesiennej zimy uśmiecham się i szukam sposobu na życie. Ostatnio zauważyłam , że dobrym sposobem jest oczekiwanie na coś co sprawia przyjemność. U mnie są to wyjazdy. W styczniu jadę na narty . Nocleg już zarezerwowany, więc cokolwiek nie fajnego się dzieje w okół mnie to od razu zaczynam myśleć, że za niedługo będę w górach i będzie super. Tęsknie za rodziną , w tym roku nie będzie dane mi ich zobaczyć w święta - praca. Z dobrych info - Powróciłam do leków :-). Biorę jedną tabletkę i póki co całkiem ok się przyjmuje. Cofnęło mi się HCV :-) samoistnie :-). Zostałam się sam na sam z panem HIV. I tak jak wcześniej wspomniałam prowadzę z nim lekowe negocjacje dotyczące jego rozwoju w moim organizmie. Z kolejnych dobrych info - pokonałam swój lęk/fobie - poleciałam samolotem, mało tego, bardzo mi się to spodobało i nie mogę doczekać się kolejnej wycieczki :-). Poza lotem miałam przyjemność na żywo zobaczyć palmy i prawdziwy lazur morza :-).
Pozdrawiam wszystkich i przesyłam dużo pozytywnej energii ....
piątek, 11 grudnia 2015
Miranda
Witam i o zdrowie pytam. Moje zdrowie w najlepszym porządku, wyjątkowo nic się nie dzieje. Jestem pełna energii, żywotna, zadowolona. To nic, że zima nadciąga, już niedługo będzie wiosna.
Najgorzej nie lubię chodzić do przychodni, tam ciężko mnie zaciągnąć. A czas, bo leki mi się kończą, trzeba to będzie przeżyć.
Miłego weekendu i dużo wiosennej energii wszystkim!
Witam i o zdrowie pytam. Moje zdrowie w najlepszym porządku, wyjątkowo nic się nie dzieje. Jestem pełna energii, żywotna, zadowolona. To nic, że zima nadciąga, już niedługo będzie wiosna.
Najgorzej nie lubię chodzić do przychodni, tam ciężko mnie zaciągnąć. A czas, bo leki mi się kończą, trzeba to będzie przeżyć.
Miłego weekendu i dużo wiosennej energii wszystkim!
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
