Zbliżają się powoli , niechybnie i bardzo konsekwentnie , strsząc mnie myciem okien , porządkami i zakupami, jedzeniem, pieczeniem, jajkami, barankami ,obiadkami rodzinnymi i dużą presją uczestnictwa w kościelnych ceremoniach
A ja mam tego naprawdę dość , chcę przeżyć je po swojemu .
Wspokoju bez obżarstwa i pomyśleć o Jezusie czlowieku Bogu , który z milości oddał życie a potem się obudził ze śmierci po trzech dniach, to cud, to daje mi nadzieję to naprawdę coś niesamowitego
Dlatego dla porządków, zakupów i nadmiaru kościelnych uroczystości mówię NIE
A moje TAK to odpoczynek, wiosna , nadzieja i mnustwo przemyśleń (czy naprawdę? czy może nie święto zmartwychwstania jest świętem Boga? czy też ludzi którym jest potrzebna nadzieja czyli mi kobiecie nie młodej po przejściach z wirusem a jednak silnej i szczęśliwej to też cud naprawdę
Dlatego MIŁOŚCI RADOŚCI I SPEŁNIENIA MARZEŃ W Święta Wielkiej Nocy życzę Wam Kobiety z calego serca
piątek, 20 marca 2015
Wiosna wiosna wiosna ach to ty...
Miranda
Jestem pełna energii. Wiosna.Pewnie też.Czuje się lepiej. Zaczęłam brać leki, one też działają. Teraz będzie już lepiej. Dzisiaj idę na koncert, będę szaleć na całego.
Jestem pełna energii. Wiosna.Pewnie też.Czuje się lepiej. Zaczęłam brać leki, one też działają. Teraz będzie już lepiej. Dzisiaj idę na koncert, będę szaleć na całego.
środa, 11 marca 2015
JEST WIOSNA
BUŹKA
Jest wreszcie upragniona wyczekiwana i kolejna z naciskiem na kolejna wiosna w moim życiu
Szczęście moje nie ma granic mam okrągłą rocznicę urodzin DUŻŻŻŻĄ jestem dumna i szczęśliwa że aż tyle i takiej dobrej jakości jest moje życie z wirusem (który mam 18 lat było moje życie )
Planuję teraz uczynić wszystko aby żyć kolejne 50 lat to moje marzenie a uda się napewno dzięki przyjaźni,miłości może i lekom a napewno dzięki wsparciu od najbliższych i przyjacioł, świadomości że są kobiety takie jak ja też dużo daje nie wspomnę o możliwości napisania i spotkania się na grupie wsparcia dziękuję Wam Wszystkim KOBIETY
Jest wreszcie upragniona wyczekiwana i kolejna z naciskiem na kolejna wiosna w moim życiu
Szczęście moje nie ma granic mam okrągłą rocznicę urodzin DUŻŻŻŻĄ jestem dumna i szczęśliwa że aż tyle i takiej dobrej jakości jest moje życie z wirusem (który mam 18 lat było moje życie )
Planuję teraz uczynić wszystko aby żyć kolejne 50 lat to moje marzenie a uda się napewno dzięki przyjaźni,miłości może i lekom a napewno dzięki wsparciu od najbliższych i przyjacioł, świadomości że są kobiety takie jak ja też dużo daje nie wspomnę o możliwości napisania i spotkania się na grupie wsparcia dziękuję Wam Wszystkim KOBIETY
poniedziałek, 9 marca 2015
Zieleni się......
Weronika: Wiosna czai się tuż obok za rogiem. Dlatego radość wielka, gdy się idzie pod słońce, pod wiaterek delikatny. Tydzień leżałam chora, grypa prawdopodobnie..swoje trzeba było odleżeć, wygrzać się, miodu z imbirem popić, lipę zastosować. Wszyscy wkoło chorują, bo to na przemiennie raz ciepło, raz zimno, człowiek nie weźmie czapki szalika i gotowe! Wirusiki aktywnie działają i nas dopadają. Nauczona zeszłorocznym doświadczeniem,że z chorobą się nie chodzi i jej na pokuszenie nie zwodzi, bo skutki bywają zgubne i długotrwałe poszłam do przychodni po zwolnienie i na świat się zamknęłam. Trzeba zadbać o siebie, organizm powiedział zwolnij - to zwalniam. Dzisiaj jednak nie wytrzymałam tego bezrobocia i braku aktywności i w pracy jestem. Na jesieni pamiętać jednak będę i zaszczepię się, bo gdy szczepionkę anty grypową biorę to nie choruję. Jak odpuszczę to tak właśnie jest. Powtarzam tak sobie we wrześniu i w październiku potem coś mnie otumania czasu na wszystko brak i dlatego czas znaleźć muszę niestety na chorowanie. Ech! Wytrwałości w postanowieniach i pachnącej wiosny życzę.
piątek, 6 marca 2015
Śmierć
Przypadkiem weszłam na ten blog. zaciekawił mnie artykuł ,komórka śmierć.
Viki trochę optymizmu, śmierć nic nie zabiera. Umiera się i koniec taka kolej rzeczy. Trzeba brać życie takie jakie jest. HIV to nie wyrok są gorsze choroby, Ja żyję z HIV długo i szczęśliwie, nawet branie leków mnie już nie denerwuje, kwestia przyzwyczajenia
Pozdrawiam
Pozytywna
Jeszcze zajrzę na tego bloga.
Viki trochę optymizmu, śmierć nic nie zabiera. Umiera się i koniec taka kolej rzeczy. Trzeba brać życie takie jakie jest. HIV to nie wyrok są gorsze choroby, Ja żyję z HIV długo i szczęśliwie, nawet branie leków mnie już nie denerwuje, kwestia przyzwyczajenia
Pozdrawiam
Pozytywna
Jeszcze zajrzę na tego bloga.
piątek, 27 lutego 2015
Komórka która przedstawia się jako ŚMIERĆ
VIKI:
W mojej powalonej główce od jakiegoś czasu pojawiła się komórka zwana ŚMIERCIĄ, biega po głowie i wszystkim się przedstawia jak by miała ochotę osiedlić się we mnie na stałe.Pomimo w miarę dobrego samopoczucia, co jakiś czas hamuje mi prosto przed oczyma i przyjaźnie się uśmiecha. Jej uśmiech jest jak lustro moich poczynań jej powstania. HIV, zaniedbane leczenie, brak kontroli zdrowotnych. Coraz częściej jakiś katar, tu pobolewa, tu strzyka i takie tam pitu pitu, nic nadzwyczajnego ani groźnego ale wraz z tymi rzeczami pojawia się ona.Jakby chciała mi powiedzieć, że czas najwyższy się zapoznać tak bliżej aby później było łatwiej. Czasem pije z nią kawę czy biorę na spacer pokazując co mi zabierze. Pytam: Co mi da w zamian ....??? Odpowiedzi niestety nie dostaję. Jak mam się zaprzyjaźnić z kimś kto chce ode mnie wszystko co najcenniejsze a nie proponuje nic w zamian....Może chodzi o najwierniejszą istotę przyjaźni, wręcz na wieki i przez wieki mnie nie opuści :-). Ludzie kochają dziś, jutro nic nie wiadomo a taka ŚMIERĆ jak Cię otuli to już chyba na zawsze. Hmmm nawet przy niej pojawia się "chyba". No cóż pozabieram ją jeszcze na spacery i porozmawiam. Może wcale nie jest taka zła ....
W mojej powalonej główce od jakiegoś czasu pojawiła się komórka zwana ŚMIERCIĄ, biega po głowie i wszystkim się przedstawia jak by miała ochotę osiedlić się we mnie na stałe.Pomimo w miarę dobrego samopoczucia, co jakiś czas hamuje mi prosto przed oczyma i przyjaźnie się uśmiecha. Jej uśmiech jest jak lustro moich poczynań jej powstania. HIV, zaniedbane leczenie, brak kontroli zdrowotnych. Coraz częściej jakiś katar, tu pobolewa, tu strzyka i takie tam pitu pitu, nic nadzwyczajnego ani groźnego ale wraz z tymi rzeczami pojawia się ona.Jakby chciała mi powiedzieć, że czas najwyższy się zapoznać tak bliżej aby później było łatwiej. Czasem pije z nią kawę czy biorę na spacer pokazując co mi zabierze. Pytam: Co mi da w zamian ....??? Odpowiedzi niestety nie dostaję. Jak mam się zaprzyjaźnić z kimś kto chce ode mnie wszystko co najcenniejsze a nie proponuje nic w zamian....Może chodzi o najwierniejszą istotę przyjaźni, wręcz na wieki i przez wieki mnie nie opuści :-). Ludzie kochają dziś, jutro nic nie wiadomo a taka ŚMIERĆ jak Cię otuli to już chyba na zawsze. Hmmm nawet przy niej pojawia się "chyba". No cóż pozabieram ją jeszcze na spacery i porozmawiam. Może wcale nie jest taka zła ....
poniedziałek, 9 lutego 2015
Leczenie ARV
Weronika: Cudownie, że mamy leczenie ARV, leki co raz to nowe i co
najważniejsze darmowe. Jednak nie obojętne dla zdrowia. Co raz więcej w
warszawskiej przychodni pacjentów do lekarza reumatologa. Powód
problemy z układem kostnym, niedobory wapnia, a przy wadach postawy i
kręgosłupa to zgubne, może dojść do osteoporozy. Stan swój trzeba monitorować,
a osteoporozie wytoczyć przedwczesną, skuteczną walkę. Warto zadbać o
skierowanie na badanie zwane densytometrią czyli badanie gęstości masy
mineralnej kości. Dzięki niej można zakwalifikować pacjenta do odpowiedniej
grupy ryzyka, rozpoznać osteoporozę oraz monitorować postępy jej leczenia.
Badanie to w Warszawie wykonuje się w specjalistycznej Przychodni Leczenia Osteoporozy
przy ulicy Syrokomli. Mając skierowanie w ręku dzwonimy i umawiamy się, terminy
oczekiwania są bardzo krótkie, a samo badanie przyjazne. Warto sprawdzić jednak
przed wizytą czy na skierowaniu są wszystkie pieczątki Przychodni
Profilaktycznej włącznie z pieczątką kierownika. W sumie na skierowaniu powinno
być 4 pieczątki, procedury w tym wypadku są bardzo restrykcyjne. Wyniki badania
przesyłane są drogą pocztową. Właśnie na ten wynik z niepokojem oczekuję. Biorę
lek Truvada, który dla kości nie jest obojętny, mam nabyte wady kręgosłupa i niepokojące
wyniki badanie RTG i rezonansu magnetycznego. Nie wiem co dalej i martwię się.
Dobrych lekarzy ortopedów w Warszawie ze świecą szukać, a na NFZ trzeba czekać
i czekać. Moja koleżanka walcząca z osteoporozą i złamaniami kręgosłupa by
pominąć obłędne kolejki jeździ aż do Gdańska. Opieka tam podobno zacna, ale
droga daleka. Do tej pory ratowałam się zabiegami w postaci płatnych masaży,
wizyt u kręgarzy. Czuję jednak, że pomaga mi to tylko na moment. Trzeba pewnie
wdrożyć dodatkowe leki , witaminę D i wapń i pomyśleć o rehabilitacji. Na razie
w oczekiwaniu zapisałam się na zajęcia sportowe ze zdrowego kręgosłupa, może to
mnie zmobilizuje, bo ćwiczę tylko czasami i zdecydowanie za krótko. Przeraża
mnie jednak gdy mam poszukiwać lekarza w innej przychodni niż nasza „hivowa”,
kolejki brak kompetencji i szukanie na oślep, polityka służby zdrowia nie służy
w tym kraju choremu. Lekarz reumatolog zapytał mnie ostatnio: - pali Pani? –
tak elektronicznego papierosa. – to jak nie papieros. Co to za odpowiedź cisnęło
mi się na usta elektronicznego też nie ma co bagatelizować jak wiem. To nie
papieros?!! Może to nie lekarz specjalista? Drugie pytanie również wzbudziło moje
zaniepokojenie chociaż jestem laikiem w sprawie układu kostno- szkieletowego. –
Czy pije Pani mleko?- Nie. – Stąd problemy i brak wapnia! Nie pijam mleka, bo
mleko jest szkodliwe i nieprzyswajalne przez organizm dorosłego człowieka. Z
tego co wiem mleko zakwasza organizm, co powoduje działania niekorzystne i by
wyrównać gospodarkę kwasowo-zasadową po wypiciu mleka organizm pobiera wapń z
kości zubażając je tym samym co może właśnie prowadzić do osteoporozy i
próchnicy. I takimi dylematami ostatnio żyję. Badam się i co i rusz coś nowego
wyskakuje jak królik z kapelusza ech… nie ma ludzi niezdiagnozowanych są tylko
ci nieprzebadani. Warto jednak wiedzieć zawczasu J.
Prośba w tym momencie na rzecz badań o wypełnienie ankiety na temat zaburzeń sennych u pacjentów
zakażonych wirusem HIV, przyjmujących leki zawierające w składzie Efawirenz
(Atripla, Stocrin, Sustiva). Ankieta jest krótka i oczywiście anonimowa, a mogą
wyjść ciekawe wnioski.
https://docs.google.com/forms/d/1akSc-C39egYRJSZnsOWHMGhp9cqIugVqgUjXdwqXrDE/viewform?c=0&w=1
https://docs.google.com/forms/d/1akSc-C39egYRJSZnsOWHMGhp9cqIugVqgUjXdwqXrDE/viewform?c=0&w=1
- zaprzestanie palenia tytoniu i ograniczenie spożycia alkoholu
- zwiększenie (o ile to możliwe) aktywności fizycznej; z punktu widzenia sprawności układu szkieletowego najlepsze są długie, regularne spacery oraz taniec towarzyski czyli działanie w naturalny sposób angażujące nasz układ ruchu. Jest to nawet lepsze niż jazda na rowerze lub pływanie.
- eliminowanie ryzyka upadków co wymaga stworzenia bardziej przyjaznego otoczenia w sensie technicznym oraz co nie mniej ważne, fachowe leczenie zaburzeń krążenia i równowagi
- zapewnienie odpowiedniego, codziennego spożywania wapnia w postaci źródeł naturalnych lub odpowiednich preparatów tak, aby jego ilość wynosiła 1200 mg (1,2 g) na dobę
- stosowanie preparatów witaminy D w indywidualnie dobranych przez lekarza dawkach, które zwykle wynoszą od 400 do 800 IU na dobę.
- także przyjmowanie odpowiedniej ilości witaminy C, najlepiej zjadać lub pić sok z kilku cytryn dziennie
- jak najwięcej przebywać na słońcu -kąpiele słoneczne. Zimą warto pomyśleć o doświetlającej specjalistycznej lampie, latem w miarę możliwości wybrać się do ciepłych krajów. Wycieczka do Grecji czy Hiszpanii mnie osobiście pomogła na ładnych kilka kolejnych miesięcy :)
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
